^Lekcje nie są dawane, one są pobierane$.
Cesara Parese
 
Pierwsze kroki

Widmo szkoły
Jak każdy wie, nauczanie powinno prowadzić do tego, żeby ktoś czegoś się nauczył.  Niestety, gdyby policzyć ilość wysiłku, pieniędzy, czasu wkładanego w szkolenia i skonfrontować to z wynikami w postaci rozwoju rzeczywistej wiedzy i umiejętności, to wyniki nie byłyby zachwycające. Dzieje się tak dlatego, że na temat mechanizmów uczenia się w Polsce pokutuje jeszcze wiele mitów.

Uczenie się kojarzymy z dość smutną i ponurą czynnością. Dziecko siedzi przy biureczku i odrabia lekcje. Wertowanie podręczników i wkuwanie tysiąca rozmaitych informacji, wysłuchiwanie wykładu i wierne zapisywanie go w zeszycie – wszystko to prowadzi do najważniejszego, legendą owianego momentu - odpytania, klasówki, egzaminu. Umiejętność zapamiętywania i odtwarzania informacji jest utożsamiana z faktem uczenia się. I tu jest pies pogrzebany. Szkolenia oparte o model szkolny, czy, bardziej elegancko, akademicki, nie uruchamiają procesu permanentnego uczenia się, wręcz go blokują. Uczestnicy szkoleń czegoś się dowiadują, a jednocześnie uczą się, że nie chcą się już więcej dowiadywać. Wychodzą ze złudzeniem, że poznali coś, co wystarczy do końca życia.

Szkolenia oparte na naiwnej i nieefektywnej „procedurze uczenia” mają na celu doprowadzenie do tego, by uczestnik „dobrze sobie zapamiętał materiał.” Nowoczesne metody audiowizualne, gry i techniki warsztatowe używane są bardziej jako ozdobniki, czy ułatwiacze, ale cel pozostaje ten sam. Niestety natrętnie narzuca się skojarzenie ze szkółką: miejsca pracy przypominają bardziej klasy szkolne i są tak zorganizowane, żeby maksymalnie ograniczyć możliwość ruchu, rozmów, kontaktów. Dyscyplina pracy utożsamiana jest z biernym podporządkowaniem, wywiązywaniem się z postawionych zadań, realizowaniem poleceń. Wreszcie program szkolenia przypomina spis treści, które „uczniowie” muszą zapamiętać. Treści te ułożone są logicznie, ale według logiki wywodu, a nie logiki poznawania. Pytania traktowane są jako są niewygodne - burzą przygotowany elegancki scenariusz. Absurd tego typu działań polega na nieliczeniu się z rzeczywistością, a zwłaszcza ignorowaniu mechanizmów procesu uczenia się.
 

Życie w zmianie i mit okresu transformacji
W "Szoku przyszłości" Alvin Toffler już 30 lat temu pisał, że większość ludzi potrzebuje pomocy, by się adaptować do coraz szybciej przeobrażającego się świata. Przepowiadał, że jeżeli nie zostanie stworzony specjalny system wsparcia, coraz więcej osób będzie zdezorientowanych, sfrustrowanych, bezradnych, podejmujących pod wpływem stresu przyszłości nieracjonalne decyzje życiowe, inwestycyjne, polityczne. W Polsce ta zmiana ma specyficzny swój wyraz. Wiele osób sądzi, że po latach stagnacji i "tkwienia w miejscu", dostosowujemy się tylko do świata. W dyskusji nad jednym z programów szkoleniowych ktoś zarzucił autorom: „Budujecie program w taki sposób, jakby ciągle coś miało się zmieniać. Jesteśmy przecież w okresie transformacji - później wszystko nabierze właściwego rytmu”. W odpowiedzi usłyszał zacytowane słowa jednego z konsultantów - doradców inwestycyjnych z Anglii. "Transformacja! Tak wiem! To jest taki okres czasu między jedną transformacją a drugą transformacją."

Dostosowujemy się do świata, w którym rzeczywistość technologiczna, społeczna, gospodarcza, obyczajowa zmienia się bardzo szybko. Rozwój przestaje oznaczać osiągania znanych z tradycji, zdefiniowanych etapów. Nie wiemy, jakie warunki, okoliczności, nowe sytuacje spotkają nas już za rok. Upraszczając można powiedzieć, że do niedawna życie człowieka polegało na „stąpaniu po twardej ziemi”. Pomijając katastrofy i wojny, człowiek wiedział, jak będzie żył za dziesięć lat - co może osiągnąć, kim może być. W chwili obecnej życie i praca przypominają „stąpanie po ruchomych piaskach”. Taniec między szansami a niepewnością.

Uczenie się jako sposób życia i pracy w transformującym się świecie
W wydanym z inicjatywy Fundacji Druckera opracowaniu pod nazwą LIDER PRZYSZŁOŚCI wszyscy piszący tam „guru od zarządzania” twierdzą, że jednym z najbardziej stałych elementów w firmie XXI wieku będzie uczenie się. Najdobitniej daje temu wyraz Edgar H. Schein w zamieszczonym tam artykule p.t. „Przywództwo a kultura organizacji”. W podrozdziale „Spojrzenie w przyszłość” pisze „Coraz wyraźniej dostrzec możemy fakt, że instytucje minionej doby stają się przestarzałe i że należy nauczyć się nowych form rządzenia  i kierowania. Co więcej, wraz ze wzrostem tempa przemian zdolność uczenia się nie będzie polegała na jednorazowym poznaniu działania nowego systemu. W przyszłości jedyną stałą wartością będzie proces nieustannego uczenia się i zmian”.

W biznesie, administracji rządowej przygotowującej reformy, organizacjach pozarządowych wyłożone powyżej tezy konkretyzują się w stale rosnącym zapotrzebowaniu na szkolenia. W wielkich firmach program szkoleń jest ważną częścią strategii rozwoju.

                                         

   
KONFIGURATOR SZKOLEŃ

poleć znajomemu wersja do druku
Kalendarz
2010
pn
wt
śr
cz
pt
sb
nd
 
 
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
 
 
 
trwa ładowanie...
 
 
Wyszukiwarka firm
 
Newsletter


 
Współpracujemy z: